sobota, 10 października 2015

Moje życie z implantem.

    Nie wyobrażam sobie życia bez implantu.Procesor noszę od rano do wieczora. Gdy mam gdzieś wychodzić z domu to muszę mieć procesor i sprawdzam czy mam baterie przy sobie. Do szkoły i w różnych miejscach noszę procesor. Gdy jestem zmęczona po szkole to  czasami mi się,że nie raz śpię w procesorze.

  Jestem dumna z moich rodziców, że podjęli taką trudną dezycję. Jestem bardzo zadowolona, że mam implant. Nie wyobrażam, jak by nie było implantów. musiałabym się nauczyć języka migowego. Aparaty nie przyniosą mi korzyści, żeby słyszeć.Moje życie z implantem jest łatwiejsze, ponieważ słyszenie ułatwia nam zrozumienie. Zawsze denerwuje mnie czytanie z ust, Ja czuję się głucha a nie słabosłysząca! Nie odzyskam słuchu ani implant. Akceptuje jaka ja jestem i jestem sobą. Mam dwa światy ciszy i jestem zadowolona.Zawsze próbowałam i nadal próbuję wejść w świat ciszy. Potrzebuję  ludzi, które są w podobnym problemem jak ja, anie tylko słyszących.

 Z implantem trzeba podchodzić, mi chodzi żeby nie wszczepiać implantu ludzi, które mają aparaty słuchowe, nie wiadomo czy będzie dobrze czy żle.

1 komentarz:

  1. Ja tak samo, chcę słyszeć, sprawdzam baterie i wgl jak ty :). Tylko ostatnie zdanie nie zgadza mi się. Ponieważ ludzie z bardzo głębokim niedosłuchem też noszą aparaty mimo, że nie mają korzyści albo bardzo słabe jeśli chodzi o rozumienie mowy. To warto takim ludziom polecać implant. Nie ma nic do stracenia a zyskają na tym dużo. ;) Tym osobom oczywiście mają dobre korzyści z aparatów to odradzałabym implant ;)

    OdpowiedzUsuń