piątek, 9 października 2015

Co było nie tak z procesorem mowy?



  Były ferie zimowe. Pojechałam na wycieczkę było wszystko w porządku z procesorem.Jak wróciłam do domu wykończona i zmęczona. Była sobota,miałam szumy, przerywały mi dzwięki. Na drugi dzień nie słyszałam kompletnie nic. Pomyślałam, że to jakaś awaria. Nie byłam w szkole przez tydzień. Pojechałam z rodzicami do Kajetan to był dzień wtorek i była bardzo duża kolejka, żeby się dostać. Sprawdzali na komputerze i szukali czy jest jakaś awaria, ale się okazało,że procesor mowy jest  popsuty. Musiałam dać do serwisu. Dali mi zastępczy..Musiałam się przyzwyczaić bo nie słyszałam przez tydzień.Moi rodzice napisali podanie, żeby dali mi nowy procesor mowy. Czekałam na swój procesor mowy jak naprawią. Po naprawie tego procesora mowy, zupełnie inne dzwięki. Po paru miesiącach coś nie tak było.. Co kawałek się przerywały mi dzwięki i mnie to bardzo denerwowało.Nie mogłam się skupić na lekcjach. Znowu myślałam o jakieś awarii. Moi rodzice pomyśleli kupić nowy kabelek. Jednak to pomogło. Czekałam na nowy procesor mowy ponad rok i trzy miesiące. 4 lipca 2015 roku dostałam nowy procesor mowy, którą ma nazwę Sonnet. Jestem pod wrażeniem, że inne dzwięki. Nie było takie proste, żeby się tak szybko przyzwyczaić do nowych dzwięków. I jestem bardzo zadowolona. :) 

1 komentarz:

  1. U mnie jest tak samo przerywa daliśmy do naprawy i nic nie wiem może zmienić kabelek ale jest drogi

    OdpowiedzUsuń